Jakoś tak
wariacko pragnę mieć Cię teraz obok, poczuć Cię w sobie, mocno opleść nogami,
dotykać dłońmi i ustami, delikatnie kąsać, czuć Twoje wargi na swoich, chłonąć
Twój oddech...Odezwała się we mnie jakaś szaleńcza potrzeba Twojej bliskości.
Chciałabym się z Tobą kochać tak, jakbyśmy robili to pierwszy lub ostatni raz w
życiu. Nie, pierwszy nie. Bo wtedy wszystko jest zbyt chaotyczne. Więc ostatni.
Z tą dozą wariactwa ale i celebrowania każdej chwili. Czując wszystko bardziej
i oddając się sobie całkowicie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz