Od pewnego czasu nie potrafię wyjść z podziwu dla talentu pisarskiego Pana Łukasza Orbitowskiego. Sposób, w jaki buduje postacie na kanwach własnych powieści i opowiadań, to po prostu mistrzostwo świata. Oddychamy ich powietrzem, patrzymy ich oczami, czujemy pod palcami to, czego właśnie dotykają.
Co więcej, ten autor w niesamowity sposób ukazuje nam panoramę miast, w których dzieje się akcja jego książek.
Nie zliczę ile razy uśmiechałam się biegnąc wzrokiem po tekstach jego autorstwa.
Bo kiedy widzisz, że ktoś jest dobry w tym co robi, nie sposób się nie uśmiechnąć.
Na zdjęciach poniżej przedstawiam małe fragmenty książki "Szczęśliwa Ziemia."